Wyrzuć swój płyn micelarny i przetestuj rękawiczki do demakijażu – to działa!

Demakijaż to podstawa! Nie wolno go pomijać, ale z drugiej strony codzienne ścieranie makijażu jest męczące. Szczególnie gdy nie mamy odpowiednich kosmetyków. Przychodzę z rozwiązaniem tego problemu: czy znacie rękawiczki do demakijażu?

Warto zacząć od przypomnienia, jak ważny jest codzienny demakijaż. Chociaż mam nadzieję, że doskonale zdajecie sobie z tego sprawę. Zwłaszcza że wiele na ten temat było już powiedziane na moim blogu i w wielu innych publikacjach.

Dlaczego demakijaż jest ważny?

  1. Skóra regeneruje się właśnie nocą, dlatego demakijaż to podstawa wieczornych zabiegów pielęgnacyjnych. Pozostające na skórze resztki makijażu mogą osłabiać procesy odnowy komórkowej i regeneracja nie będzie tak efektywna. Zatkane kosmetykami pory w dłużej perspektywie mogą okazać się przyczyną poważnych problemów z cerą.
  2. Demakijaż jest ważny również ze względu na to, że przygotowuje skórę pod wszystkie stosowane wieczorem kosmetyki. Różnego rodzaju kremy na noc, serum, olejki lub maseczki lepiej wchłaniają się w oczyszczoną cerę. Pozostające na skórze resztki makijażu utrudniają przenikanie składników odżywczych do głębszych warstw skóry i pielęgnacja jest wówczas mniej efektywna.

Jeśli mówimy o demakijażu, wyobrażamy sobie namoczony płynem micelarnym lub olejkiem wacik kosmetyczny. Można to zrobić łatwiej.

Rękawiczki do demakijażu. Innowacja czy bzdura?

Ściereczki i rękawiczki do demakijażu wymyślono po to, aby umożliwić szybkie oczyszczanie twarzy bez użycia specjalistycznych kosmetyków. Wystarczy trochę wody i kilka delikatnych ruchów. Jak to działa?

Sekretem tego sposobu jest przede wszystkim materiał, z jakiego wykonano rękawiczki do demakijażu (albo ściereczki, bo one również są używane). Dobrej jakości akcesoria tego rodzaju tworzone są na bazie mikrowłókien, które potrafią wyłapywać zanieczyszczenia ze skóry i doskonale usuwają makijaż. Wystarczy zmoczyć je wodą i przeciągnąć po skórze. W tym produkcie połączono materiały, które absorbują wodę oraz tłuszcz, a przy tym są 100 razy cieńsze od ludzkiego włosa. Nie wykorzystano innych substancji, więc to bezpieczny sposób.

Przy tym tkaniny z takich cieniutkich i funkcjonalnych włókien są bardzo wytrzymałe, dlatego rękawiczki do demakijażu nadają się do wielokrotnego użytku. Wystarczy po użyciu oczyścić je w wodzie i pozostawić do wyschnięcia.

Najważniejsze zalety rękawiczek do demakijażu:

  • Nie wymagają użycia dodatkowych kosmetyków – tylko ciepła woda.
  • Nie naruszają naturalnej bariery hydrolipidowej skóry.
  • Nie wywołują podrażnień, więc są odpowiednie dla wrażliwej skóry.
  • Nie tylko zmywają makijaż, ale też peelingują i poprawiają ukrwienie.
  • Nie są jednorazowego użytku – można stosować je wielokrotnie.

Brzmi jak marzenie, ale czy działa?

Postanowiłam przetestować, czy rękawiczki do demakijażu są naprawdę tak doskonałe. Jeśli jedna rękawiczka ma wystarczać na przynajmniej 3 miesiące codziennego (!) demakijażu, to rewelacyjna opcja. Oszczędność na płynach do demakijażu i wacikach kosmetycznych, które kończą się w zastraszającym tempie. Nie mogłam sobie odmówić testów również dlatego, że to interesujący temat na recenzję. Jesteście ciekawi jak rękawiczki do demakijażu sprawdziły się w moim teście? Przeczytajcie.

RĘKAWICZKI DO DEMAKIJAŻ – TEST

Do testu użyłam najpopularniejszych rękawic do oczyszczania twarzy (Glov).

Pierwsze, co przykuło moją uwagę po otwarciu opakowania to miękkość. Spodziewałam się, że rękawica do demakijażu, która ma jednocześnie wykonywać peeling, będzie delikatnie szorstka. Tymczasem zamówiona przeze mnie rękawica jest miękka jak pluszowy miś. Teraz rozumiem, dlaczego jest tak delikatna dla skóry twarzy.

Kolejna kwestia to kształt. Do wyboru mamy różne rodzaje rękawiczek i ściereczek – od czterokątnych, po nakładane na całą dłoń lub tylko na palec (wersja podróżna). Niezależnie od rodzaju mają takie same właściwości i działanie. Ja wybrałam rękawicę, którą nakłada się na całą dłoń, co jest bardzo wygodnym rozwiązaniem przy zmywaniu makijażu z całej twarzy.

Na osobny akapit zasługuje sposób użycia. Rękawiczki do demakijażu nie wymagają użycia kosmetyków. Należy zmoczyć je w chłodnej lub ciepłej wodzie, choć moim zdaniem o wiele lepiej do zmywania makijażu sprawdza się cieplejsza. Zimnej możemy użyć np. kiedy chcemy się rano orzeźwić. Wilgotną – nie ociekającą wodą! – rękawicą należy wykonywać delikatne, okrężne ruchy, aby usunąć makijaż. Zupełnie tak, jak byśmy robiły to wacikiem. Robi się to intuicyjnie.

Rękawicy nie trzeba namaczać w trakcie demakijażu po raz kolejny. Zaleca się, aby jedną stroną zmyć makijaż z oczu, a odwrotną oczyścić całą twarz, szyję i dekolt. Po demakijażu rękawicę myje się pod bieżącą wodą (można użyć do tego zwykłego mydła) i zostawia do wyschnięcia.

Kwestia działa pozostaje dla mnie nierozstrzygnięta – pół na pół. Z jednej strony codzienny, delikatny makijaż zbiera bez najmniejszego zarzutu. Byłam zaskoczona, jak dobrze to działa. Z drugiej jednak nie radzi sobie z kosmetykami wodoodpornymi, które jedynie rozmazuje. Na tę ewentualność warto mieć pod ręką delikatny płyn micelarny, i to nim zwilżyć rękawicę przed użyciem. Ten duet działa bez zarzutu i w kilka sekund pozostawia twarz czystą.

Testowaliście kiedyś rękawiczki do demakijażu? 🙂

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój email nie będzie publikowany.

Możesz Polubić Także

Poniżej znajdziesz artykuły podobne do ostatnio czytanego.