najlepszy olejek rycynowy nanoil

Olejek rycynowy Nanoil – dzięki niemu zapuściłam włosy i zlikwidowałam cellulit!

Witajcie  Jeśli nieustannie walczycie z osłabionymi włosami które nie chcą rosnąć, albo cierpicie z powodu tzw. pomarańczowej skórki – dzisiejszy post Was zaciekawi. Jest o tych dwóch problemach, ale tylko o jednym kosmetyku, który pomógł mi się uporać z tym i z tym. Niebywałe? Otóż recepta jest stara jak świat. Wystarczy mieć olej rycynowy i wcierać go w skórę oraz włosy. Moim ukochanym olejkiem który[…]

olejek arganowy nanoil

Olejek arganowy – który wybrać? Polecam Nanoil Argan Oil

Olej arganowy zwany płynnym złotem z Maroka, jest jednym z najpopularniejszych i najdroższych olejków na świecie. Warto jednak zapłacić za 100% nierafinowanego, zimnotłoczonego oryginalnego oleju marokańskiego. Nie pożałujecie tego zakupu, o czym przekonacie się na własnej skórze! To inwestycja w jakość Waszej skóry i włosów, dlatego dziś będę Wam zachwalać idealny olejek pozyskany z arganii żelaznej, czyli Nanoil Argan Oil. Zapraszam na recenzję. Olejek arganowy[…]

Nanoil najlepsze serum do cery naczynkowej

Ulubieniec miesiąca – Nanoil serum do cery naczynkowej 

Cześć, Dziewczyny! Dzisiejszy wpis zostanie w całości poświęcony ulubieńcowi tego miesiąca, czyli serum do cery naczynkowej Nanoil. Dowiecie się przede wszystkim, co mnie w nim zaskoczyło, jak je stosuję, a przede wszystkim, jakie efekty regularnego używania zauważyłam. Zapraszam! <3  Jak stosuję serum do cery naczynkowej Nanoil?  Na stronie internetowej producent informuje, że serum można stosować rano, wieczorem, lub nawet dwa razy dziennie. Ja je włączyłam[…]

test olejków do włosów Nanoil

Dwie głowy, dwa typy włosów i dwa olejki Nanoil – testujemy ze zdwojoną mocą!

Dziewczyny, dziś będzie post nieco inny niż wszystkie, ponieważ zaangażowałam do niego drugą osobę, czyli moją przyjaciółkę Karolinę. Karolina była mi niezmiernie potrzebna (w zasadzie nie tyle ona cała ile jej włosy), ponieważ przy moich cienkich, ale w miarę zdrowych włosach jej blond pasma, które (nie ukrywajmy tego) są nieco przesuszone i – jak je sama określa – „siankowate” idealnie nadawały się do testów moich[…]